Philips Lumea – depilacja światłem w domu

Philips Lumea – depilacja światłem w domu

Jakieś dwa lata temu byłam na depilacji laserowej, z której zrezygnowałam już po 2 zabiegu. To była dosłownie tortura, za którą w dodatku sama płaciłam.

Zrezygnowałam z zabiegu i myślałam, że nigdy nie znajdę sposobu na gładką skórę. Ostatnio w moje ręce wpadło urządzenie Philips Lumea z technologią IPL (Intense Pulsed Light), które można wygodnie używać w domu.

Przeczytałam uważnie instrukcje i przystąpiłam do testowania. Przed pierwszym użyciem miałam obawy, że proces może być bolesny, natomiast przekonałam się, że tak wcale nie jest. Jedyne co odczuwamy, to uczucie ciepła. To była prawdziwa ulga.

 

Jak działa urządzenie Philips Lumea?

  • urządzenie emituje delikatne rozproszone światło
  • melanina we włosach absorbuje emitowane pulsy światła, które uszkadzają mieszki włosowe
  • urządzenie najlepiej działa przy jasnej karnacji i ciemnych włosach, nie jest odpowiednie dla kobiet o bardzo jasnych włosach na ciele
  • mieszki włosa wchodzą w fazę uśpienia
  • włosy naturalnie wypadają

Jak często należy powtarzać zabieg?

Początkowo należy przeprowadzać zabieg, co tydzień albo 2 tygodnie, następnie co 4-6 tygodnie, aż zauważymy że skóra stała się gładka, a włoski nie odrastają.

Wystarczy 2 razy do roku wykonywać taką serię zabiegów, aby cieszyć się idealną skórą przez cały czas.

 

Zalety urządzenia

  • brak wymiennych lamp błyskowych, a więc brak ukrytych kosztów
  • wysoka skuteczność i długotrwały rezultat
  • duża nasadka dla ciała – szybszy zabieg
  • możliwość przeprowadzać zabieg w domu
  • 5 ustawień w zależność od rodzaju włosów i karnacji (dla mnie najbardziej odpowiedni jest program 5)
  • urządzenie mobilne, poręczne, łatwe w obsłudze
  • system bezpieczeństwa, który zapewnia że lampa błyskowa zadziała tylko wtedy kiedy nasadka ma 100% styczność z ciałem
  • system Slide & Flash (przesunięcia i błysku), dzięki któremu można szybciej wykonać zabieg

Jedyną wadą jest to, że rezultat nie jest natychmiastowy, natomiast bardziej długotrwały.

Podsumowanie

Najlepszy produkt do bezbolesnej depilacji ciała, który dotychczas wypróbowałam. Pomimo tego, że na rezultat czeka się dłużej, końcowy efekt jest tego warty.

Więcej info tu:  http://www.philips.pl/c/depilacja-swiatlem-ipl/305213/cat/

 

 

 

 

 







Comments

Dodaj Komentarz

13 komentarzy do wpisu “Philips Lumea – depilacja światłem w domu”

  1. 1) Natalia wrote:

    super urządzenie, muszę to mieć!

  2. 2) Magda wrote:

    Tego właśnie szukałam, mam dość suchej skóry przez częste używanie maszynki. dzięki kochana za świetną recenzję!

  3. 3) Diana wrote:

    można uzywać do depilacji bikini i pach?

  4. 5) Agnieszka wrote:

    Bardzo przydatne info, widziałam już to urządzenie, ale nie byłam przekonana czy warto wydawać tyle kasy.

  5. 6) Klara wrote:

    Oj marzy mi się tu urządzenie! To jedyny sposób dla dziewczyn z tak niską tolerancją na ból jak moja, żeby pozbyć się włosków bezboleśnie i na dłużej. Do tego bez wychodzenia z domu, dobre dla zabieganych bo nie trzeba się umawiać do salonów kosmetycznych ani tam dojeżdżać. Ja właśnie mam zamiar kupić go głównie do pach i bikini bo na nogach nie mam prawie w ogóle włosków :)

  6. 8) wrote:

    Urządzenie mogłoby być trochę mniejsze, ale dziś w dobie powszechnej miniaturyzacji to pewnie tylko kwestia czasu… Na pewno warto zainwestować w coś takiego, pozdrawiam

  7. 9) Adrianna wrote:

    Ten model jest bardzo dobry ale i tak ja przed zakupem bym proponowała pogłębić wiedzę i przeglądnąć trochę rynku.

  8. 10) Kornelia wrote:

    Teraz samemu w domu można pozbyć się owłosienia, super sprawa z depilacji laserem.

  9. […] Chciałam podzielić się z Wami moją opinią o stosowaniu Philips Lumea z perspektywy czasu. Link do poprzedniego artykułu/recenzji, którą stworzyłam w 2014 roku, więcej niż 2 lata temu – PHILIPS LUMEA – DEPILACJA ŚWIATŁEM W DOMU […]

  10. […] – PHILIPS LUMEA – DEPILACJA ŚWIATŁEM W DOMU […]

↓ Komentarze tu ↓







Read previous post:
rozowy-kombinezon-new-look-biala-marynarka-6
Kombinezon | New Look & Clarks

Różowy kombinezon o prostym fasonie połączyłam z białym żakietem. Kultowy model okularów Ray-Ban Wayfarer jak zawsze nie zawiódł. Buty Clarks...

Close